post

Gdzieś ty bywał człowieku

Opiekunami jeży jesteśmy nie tylko z nazwy. Młode jeże tak nas właśnie postrzegają i trudno, aby było inaczej skoro większość z nich trafiła do nas jako kilkudniowe oseski. Nie obawiają się nas, a każdą naszą wizytę w zagrodzie traktują jako atrakcję i nie chodzi tylko o serwowanie posiłków. Po całym dniu mamy na sobie wiele nowych, ciekawych dla jeży zapachów i nic dziwnego, że są nimi zainteresowane. Tak wygląda każde popołudnie w zagrodzie. Z czasem jednak, kiedy młodzi wydorośleją, przestaną zwracać na nas uwagę, będą wręcz się obawiać ludzi – to znak, że jeże są gotowe do wypuszczenia na wolność. I tylko te dorosłe już jeże, które bardzo się do nas przywiążą ( a zawsze kilka takich się zdarza), spędzą u nas zimę. W czasie hibernacji zapomną i obudzą się z zimowego snu jako dzikie zwierzęta. Opuszczą nas, gdy przyjdzie wiosna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *