post

Margolcia

9 stycznia 2017 Margolcię pokonała choroba. Biegaj jeżynko szczęśliwa za Tęczowym Mostem.

Margolcia jest z nami od końca lipca. Wykazuje niestety objawy neurologiczne, charakterystyczne dla WHS (zespołu chwiejności u jeży). Margolcia oczywiście nie poradziłaby sobie na wolności, jest naszą rezydentką, oby jak najdłużej. Choroba rozwija się stosunkowo wolno i mamy nadzieję, że los pozwoli jeżynce na cieszenie się najbliższą wiosną.

post

Marcin

Jeż Marcin został znaleziony na trawniku w Kole. Jego stan był bardzo ciężki. Był jeżem leżącym, częściowo sparaliżowanym, z niewielkim wyciekiem z ucha. Kiedy po tygodniu leczenie nie dało większych rezultatów został przywieziony do Jeżurkowa. Trudno nam było uwierzyć, że się uda, ale Marcin miał wielką wolę życia.

 

znacznik

 

 

  1. Małgorzata Cyndecka
  2. Anonim
  3. Agnieszka Chapman
  4. Myszy Kolczaste

post

Lucyna

Lucyna jest jeżynką po wypadu komunikacyjnym, która 23.05.2016 trafiła do Jeżurkowa aż z Poznania, gdzie przez tydzień przebywała w lecznicy weterynaryjnej. Podczas badania w lecznicy w Warszawie okazało, się jeżynka ma uszkodzony kręgosłup, ale czucie w łapkach jest zachowane, co dawało nadzieje na przyszłość. O ile jeżynka przeżyje. Podczas badania okazało się bowiem, że z jeżynki wysypały się larwy much. Nie wiadomo było jaka jest skala spustoszeń w narządach wewnętrznych.

Na szczęście jednak interwencja przyszła na czas i larwy nic nie zniszczyły. Rozpoczął się proces rehabilitacji jeżynki – masaże łapek i ćwiczenia na bieżni wodnej. Wszystko szło dobrze, Lucynka była coraz bardziej sprawna.

W połowie czerwca pojawił się krwotok i pęcherza moczowego, spowodowany zasiedleniem pęcherza przez pasożyty. Od tej pory trwa walka o Lucynę. Kiedy w lipcu 2016 wydawało się, że niebezpieczeństwo minęło – pasożyty pojawiły się znowu. Pomimo tego jeżynka czuje się dobrze, a apetyt jej dopisuje.

znacznik

 

 

  1. Karina Witas
  2. Babet
  3. Aga K.
  4. Justyna

post

Kretka

Norka i Kretka. Dwie siostry, które utknęły w studzience ściekowej w Warszawie. Trudno powiedzieć jak długo tkwiły w pułapce, ale z pewnością odnaleziono je w ostatniej chwili. Były bardzo wychłodzone i wycieńczone. Martwił nas szczególnie stan jednej z jeżynek, bo wydawało się, że nic już nie jesteśmy w stanie dla nie zrobić. Jednak, kiedy minęła raptem doba, obie siostry zaczęły odzyskiwać wigor. Udało się je uratować i teraz są prawie dorosłe. Ciekawostką jest, że siostry zupełnie się nie tolerują i muszą mieszkać oddzielnie.

post

Komorzaki

Trójkę rodzeństwa wykopał pies. Aby uniknąć morderczego instynktu psa, konieczne było przewiezienie jeży do nas. Nie można było ich  zostawić na miejscu również ze względu na małe rozmiary. 300-400g pod koniec listopada, to nie jest waga umożliwiająca bezpieczną hibernację. Trzy młode jeże mają ogromny apetyt i rosną bardzo szybko.

post

Jabłuszka

Pięcioro osieroconych jeżątek przyjechało 21 września 2016 roku. Zostały znalezione w okolicach Grójca. Ważyły zaledwie po kilkadziesiąt gramów. Teraz ważą po około 700 i są zdrowe, szybko wypełniły postawione przed sobą zadanie jakim było rośnięcie. Mamy nadzieję, że rodzeństwo Jabłuszek  będzie mogło chociaż na krótko zahibernować. Jeśli nie nastąpi cos nieprzewidzianego, zostaną wypuszczone na wolność wiosną 2017 roku.

post

Gwiazdka

Gwiazdka została znaleziona w ciężkim stanie w Warszawie na początku października. Pomocy małej jeżynce udzielono w lecznicy na Tarchominie, później przywieziono do nas. Była tak słaba, że mieliśmy niewielkie nadzieje. Jednak z każda godziną stan Gwiazdki się poprawiał i po kilku dniach było wiadomo, że jeżynkę uda się uratować. Dzisiaj w niczym już nie przypomina małego, zabiedzonego jeżątka, ale nie jest jeszcze gotowa na hibernację.

post

Franek

Franek został uratowany w Lublinie, jednak aby przeżył konieczna była amputacja tylnej łapki. Do nas przyjechał na rehabilitację. Franek z jednej strony uczy się poruszać na trzech łapach, z drugiej jednak zachowuje się tak, jakby nie zdawał sobie sprawy, że jest inwalidą. Kilkukrotnie próbował zbiec z jeżowej zagrody, uważa zapewne, że może prowadzić normalne jeżowe życie. Niestety tak nie jest – mamy nadzieję znaleźć Frankowi ogród, w którym spędzi szczęśliwie życie.