post

Jeżurkowiacy

project is null
post

Bąbel

Jeżyk Bąbel jest w Jeżurkowie od 10 grudnia 2015. Trafił do ośrodka z lecznicy OGONEK w Warszawie, po amputacji przedniej łapki. Jakby tego było mało – nie ma jeszcze jednego oka. Zdecydowanie nie nadaje się do życia w dziczy i pozostanie ośrodkowym rezydentem. Na szczęście nie zdaje sobie sprawy ze swojej niepełnosprawności i jest bardzo wesołym i ciekawskim jeżykiem.

Bąbel przesyła wielkie podziękowania dla wirtualnych opiekunów

 

 

znacznik

 

 

  1. Agnieszka W.
  2. Selenicereus
  3. Maja Walaszek
  4. Ania Strzałkowska z Oliwy

 

 

 

 

post

Kondzia

Kondzia jest leczona od końca listopada 2015, przez cały czas pobytu w Jeżurkowie. Po konsultacji chirurgicznej postanowiliśmy pozostawić tylną łapkę mimo otwartego złamania. Łapka goi się bardzo trudno, infekcja nie odpuszcza. Jednak Kondzia nic sobie z tego nie robi, nauczyła się używać niesprawnej łapki i jest ruchliwa jak żywe srebro. Jednak przyszłość jeżynki jest niepewna.   …ale ma wirtualnych opiekunów, którzy trzymają za nią kciuki Wirtualni opiekunowie

  1. Anna
  2. Anna G.

 

 

 

post

Kłębuszka

Kłębuszka jest jeżową starowinką. Nigdy nie wróci na wolność i dożyje swoich dni w Jeżurkowie.  Miała ostatnio potężne problemy z zębami, większość trzeba było usunąć. Jeżynka ma też pewne kłopoty z poruszaniem, ale jest bardzo żywotna i życzliwa innym jeżom. Cechuje ją brak lęku przed ludźmi, dzięki czemu świetnie sprawdza się w roli celebrytki w mediach i na pogadankach w przedszkolach i szkołach.

 

 

 

bardzo dziękuje za wsparcie

Kłębuszka

Kłębuszka

post

Kłębuszka

Kłębuszka dotarła do Jeżurkowa 27.06.2015  z raną na karku wypełnioną jajami much. Ranę oczyszczono, jeżynka dostała antybiotyk … ale pomimo leczenia nie wyglądała najlepiej. Dużo ziewała – co może wydawać się słodkie, ale tak naprawdę było objawem bardzo złych wyników morfologii krwi. Przyczyn takiego stanu mogło być kilka – pasożyty, białaczka, nawadnianie, utrata znacznej ilości krwi z powodu odniesionych ran … Rany z czasem się zagoiły i z optymizmem czekaliśmy na badania kontrolne. Ale w sierpniową sobotę znów pojawiła się fatalna biegunka … W miarę ją opanowaliśmy. Ale nasz optymizm nieco się ulotnił i z wielkimi obawami czekamy na jutrzejszą wizytę w lecznicy.